Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki koreańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki koreańskie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 lipca 2012

Baviphat Grape Anti-Wrinkle All in one Cream


Nie wiem czy pamiętacie ale ten krem był u mnie na liście podejrzanych o zapychanie.  Okazało się, że słusznie trafił na tamtą listę dlatego już teraz mogę powiedzieć – jesli macie takie skłonności nie musicie czytać tej recenzji ;).

Krem używałam od połowy lutego codziennie na dzień. Potem z pewnych powodów (dowiecie się niżej dlaczego) tylko 5-6 dni w tygodniu. Do teraz zostało ok 1/3 opakowania.

Pewnie możecie być zdziwone czemu 18latka używa takiego kremu – 2 razy przeżyła poparzenie II stopnia na całym ciele w tym twarzy. Nie muszę mówić, że odbiło się to trwale na jej wyglądzie…
READ REVIEW IN:



Producent:

”Nawilżający krem do twarzy oraz szyi o działaniu przeciwzmarszczkowym i ujędrniającym. Dzięki adenozynie niweluje zmarszczki oraz linie a specjalny kompleks peptydowy odżywia skórę przywracając jej sprężystość i jędrność. Ekstrakt z winogron działa nawilżająco oraz odmładzająco. Skóra staje się wygładzona i zmiękczona.”
 
Na ebay’u ok 40zł/100g


Skład:
“Water, Butylene Glycol, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Butylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Glycerin, Dipropylene Glycol, Stearic Acid, Petrolatum, Polysorbate 60, Beeswax, Shea Butter, Trehalose, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Sorbitan Sesquioleate, Sodium Polyacrylate, Hydrogenated Polydecene, Trideceth-6, Triethanolamine, Chlorphenesin, Methylparaben, Carbomer, Vitis Vinifera (Grape) Fruit Extract, Hydrolyzed Soy Flour, Panthenol, Glyceryl Polyacrylate, Propylparaben, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Parfum, Sodium Phosphate, Disodium Phosphate, Rh-Oligopeptide-1, Adenosine, Sodium Hyaluronate”
Przetłumaczone przez xiah na wizaz.pl



Pozytywnie:

+Działanie
Skóra wydaje się być bardziej napięta.
+Wydajność
Krem używam już prawie 6miesięcy na twarz, dekold, szyję a zostało mi ok 1/3 opakowania. 100g za ok 40zł.
+Skład
+Opakowanie
Bardzo ładne :).  W środku pomiędzy nakrętką a kremem znajduje się również ‘nakładka’.

Neutralnie:

-/+ Zapach
Mocny. Czuć go ale nie wydaje mi się ‘upierdliwy’. Winogronowy ;)

Negatywnie:

- Konsystencja
Ani trochę się nie wchłania. Zostawia tłustą warstwe na skórze. Roluje się.
- Wysusza
Pomimo tłustego filtru na skórze nie nawilża jej. Musiałam robić przerwy od tego kremu na Cetaphil aby ja  nawilżyć. Uważam to za duży minus bo jak wiemy w walce ze starzeniem skóry nawilżenie to podstawa.
- Zapycha
- Podrażnia
Czasami po peelingu i nałożeniu tego kremu czułam nieprzyjemne szczypanie :/.
- Utrudnia gojenie
Nie mam już trądziku ale w miesiącu wyskoczy mi czasem jakaś krostka bądź trzy ale zauważyłam, że uzywając tego kremu goją się one znacznie wolnej oraz przebarwienia po nich są bardzo duże I trudniej się ich pozbyć.



Podsumowanie:

Nie polecam. Stwierdzam, że ten krem nie nadaje się do walki anti-wrinkle, bo nie nawilża. Z jego pomocy nie mogą korzystać również osoby które mają problemy skórne.

4/10

czwartek, 10 maja 2012

BRTC Aqua Clean Cleansing Massage Cream


Tu już mam pełnowymiarowy produkt :D Na wstępie chce zaznaczyć, że na aukcjach „kup teraz” chodzi po ok. 30zł ale na licytacjach słabo idzie więc można go dorwać za nawet 15zł z przesyłką włącznie (jak ja :D).



Producent:

„Two In one cleasing cream for removing makeup and softness of massage at the same time”
W skrócie – masaż i demakijaż w jednym ;).

Jak ja używam? – Na suchą buzię.



Pozytywnie:

+Zapach
Delikatny ale to znowu jest ten zapach „luksusu”.
+Konsystencja
Zbity krem jednak w trakcie rozsmarowywania na twarzy robi się bardziej wodnisty jednak nic nie spływa.
+Kolor ( :D )
+Nie uczula/nie podrażnia
Nawet po dostaniu się do oka nie powoduje szczypania/pieczenia. Jest tylko efekt „mgły”.
+Masaż
Bardzo przyjemny i odprężający. Delikatnie rozgrzewa buzię ale nie jest to tak mocne by mogły się tym niepokoić osoby z problemem pękających naczynek.
+Wydajny
+Cena
Jak już wspomniałam płacimy 30zl ale możemy 15 za 80ml produktu.

Neutralnie:

-/+Demakijaż
Nie wiem od czego to zależy ale czasem ładnie mi zmyje a czasami gorzej. Procedura zawsze jest taka sama i makijaż też…
-/+Opakowanie
Tubka jest wygodna i łatwo wycisnąć odpowiednią ilość produktu ale mi się popsuła nakrętka… Nie spadła ani nic z tego ale zakręcając pewnego razu już „nie działała”.

Negatywnie:
-Skład
Na drugim miejscu „mineral oil”, który jest dużym zapychaczem. Mi jednak nie zrobił krzywdy. Zresztą ogólnie jest nieciekawy.



Podsumowanie:
Taki przeciętniak jeśli chodzi o demakijaż. Natomiast jeśli ktoś szuka czegoś delikatnego do masażu twarzy to tak. Ogólnie polecam ale szału nie ma.
6/10

poniedziałek, 7 maja 2012

SKINFOOD Royal Honey Mask


Miałam napisanych kilka notek na następne parę dni ale niestety – usunęłam :( A teraz znowu mam taki czas gdy jestem zabiegana i ciężko mi pisać…

Miałam ja w formie próbki która starczyła mi na 3syte użycia. Gdybym nakładają oszczędniej zakładam, że starczyłaby nawet na 5 bądź 6 użyć ale wolałam aby nie leżałą zbyt długo w otwartym opakowaniu ;).



Producent:
„An exfoliating mask with royal black honey and royal jelly extracts that sloughs away dead skin cells and transforms rough skin into a nice honey-glazed complexion. “


Pozytywnie:

+Wydajność
Wspomniane wyżej :D
+Konsystencja
Bardzo przyjemna. Nie za leista ale też nie zbyt zbita. Jednak troszkę ale to dosłownie minimalnie czuć , że jednak spływa ;).
+Zapach
Delikatny miodowy
+Cena
Za maseczkę płacimy ok. 50zł za 150ml. Moim zdaniem to bardzo dobra cena.
+Działanie
Jak ona nawilża! Super! Jest bardzo odżywcza i buzia po jej użyciu jest bardzo miękka.
+Efekt
Utrzymuje się prawie 2-3doby więc bardzo długo.
+Opakowanie
Nie miałam go co prawda ale jest z pompką – bardzo higieniczne.

Neutralnie:

-/+ Nie zauważyłam u siebie „złuszczania” ;)

pełnowymiarowe opakowanie


Podsumowanie:

Nie mam żadnych zastrzeżeń! W przyszłości z pewnością ją kupię i polecam każdemu kto szukać odżywienia buzi :)
10/10

sobota, 28 kwietnia 2012

SKINFOOD Platinum Grape Cell Essential BB Cream


Tego bb posiadałam 2 próbki w odcieniu #1 „light beige” a istnieje drugi, ciemniejszy odcień #2 „natural beige”. Bardzo cieszyłam się gdy je dostałam, bo jednak jest to BB z wyższej półki.

 


Producent:
„This triple functional BB cream not only protects your skin from UV rays but also contains adenosine and arbutin which firms and brightens skin, and has platinum with grape cell extract providing skin elasticity. This BB cream creates a vivid and attractive skin and keeps your skin moisturized and shined all day long such as you apply the essence.”

 


Pozytywnie:
+Krycie
BB jest mocno kryjący. Podoba mi się.
+Wykończenie
Nie jest to typowy mat ale nie jest też satynowy. Z pewnością nie daje glow ;)
+Trwałość
Jest SUPER trwały. Wytrzymuje cały dzień i jeszcze dłużej ;).
+Filtr
Bardzo wysoki bo aż SPF45 i PA+++
+Nie zapycha
+Zapach
Nie ma tak intensywnego zapachu jak Aloe. Jest bardziej przyjemny.


Neutralnie:
-/+ Konsystencja
Bardziej przypomina mi podkład aniżeli bb cream. Raz nawet zrobił mi smugi.

-/+ Cena
Dla mnie za wysoka, bo ok 80zł/45g ale mimo wszystko jest dość wydajny.

 

Negatywnie:
- Podkreśla suche skórki
- Odcień
Dla mnie jest zbyt żółty ;/ ale jak wiecie ja jestem „prosiaczkiem” :D.
- Kolor
Za ciemny i nie do końca dopasowuje się do mojej karnacji (może jest to spowodowane jego odcieniem). Mi stworzył maskę.




Podsumowanie:
Bardzo fajny bb cream jednak wydaje mi się, że raczej dla skóry tłustej/mieszanej aniżeli suchej i na pewno nie dla bardzo jasnych karnacji. Niestety nie znalazłam nic o składzie.
6/10

sobota, 21 kwietnia 2012

ETUDE HOUSE Baby Skin Base Green


Baza którą podejrzewałam o zapychanie ale używam jej już ponad dwa tygodnie I nie mam żadnych problemów. Występuje w dwóch odcieniach „1# green” który ma niwelować zaczerwienienia i „2# apricot” przeciwko szarej, zmęczonej cerze.
Z tego co się dowiedziałam baza została wycofana :< Wielka szkoda, bo na ebay’u kosztowała ok. 20zł za 30ml.

Producent:
„Baby Skin Base provides a soft and silky moisturizing base for a delicate coverage, creating a natural and radiant complexion and tone.”


Pozytywnie:
+Efekt
Baza ładnie niweluje zaczerwienienia twarzy. Jednak nie jest to korektor i zaczerwień spowodowanych wypryskami dobrze nie przykryje.
Nałożona za dużo powoduje, że wygląda się jak umarlak :P.
+Rozjaśnia twarz
+Wykończenie
Zupełny mat! Świetnie sprawdzi się na cerach tłustych – nałożona na tłusty krem przeciw słonecznych prawie całkowicie niweluje świecenie.
+Stosunek wydajności do ceny
Około 20zł (z przesyłką!) to naprawdę mało za tak wydajny produkt, bo wystarczy połowa „pompki” na całą twarz :).
+Zapach
Nie dziwię się czemu nazywa się „Baby skin” bo pachnie jak puder dla dzieci :D.
+Opakowanie
Urocze jak większość produktów Etude House. Na dodatek bardzo higieniczne a pompka nie jest kłopotliwa.
+Kompatybilna z BB
Używałam na niej różnych bb i nie było żadnych problemu.
+Trwałość
Baza zwiększa trwałość nałożonych na nią bb cream’ów. Kilka razy nosiłam ja samą i spokojnie trzymała cały dzień. Szczerze mówiąc gdyby miała filtr to byłby by to mój ulubiony bb :)
+Nie podkreśla suchych skórek.

Neutralnie:
-/+ Nawilżenie
Baza ma za zadanie również nawilżać. Szczerze mówiąc nie oczekiwałam tego i tego nie dostałam. Ale jednocześnie też nie wysusza.



Podsumowanie:
Świetny produkt! Jeśli macie problem z rumieniem to ta baza jest wybawieniem. Szkoda tylko, że już wycofana ale jeśli zobaczycie ją kiedyś na jakiejś aukcji to nie zawahajcie się kupić :) (jest jeszcze dostępna na stronie http://iheartkoreanbeauty.mybigcommerce.com ale nic nie zamawiałam z tej strony chociaż na internecie nie ma złych opinii ;)).
10/10

środa, 21 marca 2012

SKIN79, VIP Gold Super Plus Beblesh Balm

Na wstępie muszę powiedzieć, że jestem zachwycona tym bb i na ten dzień to mój ideał :)! Ale czemu to się zaraz dowiecie.
Posiadam mini wersję – 5g. Mimo wszystko starczyła mi ona spokojnie na dwa tygodnie przez co mogę wydać odpowiednią opinię.

Producent:
„Obfity w odżywcze składniki krem BB, który chroni i pielęnuje twarzy na trzy różne sposoby.Po pierwsze dzięki zawartości adenozyny i arbutyny krem udoskonala teksturę skóry, redukując widoczność zmarszczek i wygładzając nierówności. Dodatkowo krem maskuje i wygładza niedoskonałości oraz rozjaśnienia koloryt skóry.Po drugie zawarte w kremie olej ze słodkich migdałów, wyciąg z kawioru, wyciąg z aloesu, a także złoto nawilżają i zatrzymują w skórze wodę przez długi czas.Po trzecie krem chroni przed fotostarzeniem się skóry, dzięki wysokiej ochronie przed szkodliwym promieniowaniem UVA i UVB.”

(ze strony alledrogeria.pl)



Pozytywnie:

+ Wykończenie
Jest lepsze nawet niż w Jasmine water! Totalny mat! Nic nie muszę pudrować (mimo, że i tak prawie nigdy tego nie robię :P)
+Nie podkreśla suchych skórek.
+Kolor
Beżowy ale idealnie się wtapia więc myślę, że będzie dobry zarówno dla fanek żółtków jak i róży. Na dodatek jest bardzo jasny.
+Konsystencja
Zbita. Mimo wszystko dobrze się go nakłada.
+Trwałość
Spokojnie wytrzymuje cały dzień. Na dodatek bardzo dobrze się trzyma przy wysiłku fizycznym.
+Nie ciemnieje
+ Krycie
Bardzo mocne. Pięknie wszystko kryje a szczególnie moje przebarwienia nie robiąc przy tym efektu maski. Jestem naprawdę zaskoczona :).
Oprócz tego jak ktoś ma problem z rozszerzonymi porami to też je ukrywa ^^.
+Stosunek ceny do wydajności
BB w pełnym wymiarze kosztuje 30zł/25g lub 45zł/40g (ebay). Co prawda trzeba nałożyć co najmniej dwie warstwy by wszystko przykryć ale jak już wspomniałam – ta mała tubka starczyła mi na ponad 2 tygodnie :).
+Filtr:
SPF25 i PA++ czyli taki przeciętny.

Neutralnie:
-/+ Zapach
Ciężko mi go określić ale dla nikogo na pewno nie będzie problemem.
-/+ Skład
Nie jest zly ale gorszy na pewno od Jasmine Water i Aloe.

Swatch'e



Podsumowanie:
Jak widzicie ten bb nie ma dla mnie żadnych negatywnych cech :). Na dodatek robi wszystko to co oczekuję od bb czyli zakrycie przebarwień bez efektu maski. Nic dziwnego, że nazywa się VIP GOLD ;). Polecam!
10/10

sobota, 17 marca 2012

SKINFOOD – Lettuce & Cucumber Water Essence Mask Sheet

Tym razem mask sheet ale na całą twarz :). Również firmy skinfood i również z serii lettuce & cucumber.
Maska kosztuje około 15zł. Najtaniej można ja dostać w zestawie 3 za 40zł.



Producent:
„Water essence-type mask sweet that contains lettuce & cucumber extracts to keep your skin freshly moisturized”.

W wolnym tłumaczeniu – maska ma odświeżyć nawilżając :).

Ja używać:
Nałożyć maskę na twarz i trzymać 10-15min. Po zdjęciu jej, esencję która po niej zostaje delikatnie wklepać w skórę aż do jej wchłonięcia.

Nałożenie maski było dla mnie dość trudne jeśli chodzi o okolice nosa. Mam bardzo wąski i myślę, że to było powodem. Reszta natomiast ładnie przylgnęła do twarzy :).
Maska minimalnie zjeżdża podczas trzymania jej na twarzy ale nie umniejsza to komfortu jej noszenia.

Po zdjęciu maski twarz nie wygląda za ciekawie. Jakby była wysmarowana w oleju :/ Ale po wklepaniu esencji nabiera ładnego blasku i jest rozjaśniona. Nawilżenie jest duże :). Utrzymuje się spokojnie cały dzień.



Podsumowanie:
Nie kupię ponownie z tego samego powodu co poprzedniego mask sheeta: za krótkotrwały efekt za takie pieniądze. Ale ogólnie polecam jeśli ktoś lubi takie rzeczy.

niedziela, 4 marca 2012

SKINFOOD Peach Sake Pore Serum

Miałam jedną 1,5 ml saszetkę jednak muszę powiedzieć, że była bardzo wydajna ;). Używałam serum zarówno na noc i na dzień. I w sumie przez to moja ocena jest mieszana.



Producent:
„Containing rice sake, peach extract rich in vitamins A and C, and silica powder, this soft essence minimizes shine and the appearance of pores.”

Nie oczekiwałam dużo od produktu i dużo nie dostałam. Mam niewielkie, rozszerzone pory koło nosa i to wszystko.

Pełnowymiarowe opakowanie ma 45ml i kosztuje ok. 45zł.


Zdjęcie z internetu.

Serum ma postać kremu. Bardzo szybko się wchłania i ciekawie pachnie. Mi przypomina szczerze mówiąc zapach morelowych danonków ;).

Pierwszy raz używałam go na noc. I rano przeżyłam szok. Tak mocno rozszerzonych porów jeszcze nigdy nie miałam więc podejrzewam, że jest on tylko do stosowania na dzień.

Drugie podejście odbyło się rankiem. Nałożyłam i myślałam, że pory „wizualnie” się zmniejszą. Niestety nie. Cera natomiast była bardzo gładka. Ale… po nałożeniu bb creamu nagły cud! Porów w ogóle nie widać :D.
I u mnie efekt utrzymuje się cały dzień. Wypróbowałam na nim dwa bb cream’y i z obydwoma współpracował więc myślę, że serum jest kompatybilne do każdego bb ;).



Plusy:
+Zapach
+Efekt (chwilowy)
+Aplikacja
+Konsystencja i wchłanianie
+Cena i wydajność


Podsumowanie:
Nie kupię ponownie bo nie potrzebuję. Nie oceniam efektu długofalowego bo po próbce nie da rady się działania ocenić. Natomiast polecam osobom które borykają się z rozszerzonymi porami i chcą je ukryć :).
8/10

piątek, 2 marca 2012

SKINFOOD Royal Honey Glow Starter & Glow Foundation

Jest to próbka zestawu podkładu i bazy pod niego. Są sprzedawane w ciekawie wyglądającym zestawie po ok. 20zł na ebay’u.



W opakowaniu mamy po 1ml zarówno podkładu jak i bazy. Wydaje się to być mało ale mi starczyło na użytkowanie przez prawie 5dni! (od razu zaznaczam, że ja nakładam zawsze bardzo podładów/bb creamów :P).

Na odwrocie opakowania znajduje się ilustracja w jakiej kolejności co powinno być nakładanie. Są tam m.in. krem, tonik potem baza etc.




BAZA

Producent:
„A moisturizing and nourishing makeup primer that locks moisture within skin and gives a lovely dewy finish.”
Posiada SPF 15 PA++"

Bazę używałam z podkładem z zestawu próbki, skinfood’em Aloe oraz brtc jasmine water. Ze wszystkimi dobrze współpracowała. Dobrze wygładza twarz jednak nie zauważył żadnego zwiększone „glow”. Wydaje mi się jednak, że u cer ze skłonnością do przetłuszczania może ona to wzmóc.
Baza oprócz „glow foundation” (poniżej będzie dlaczego :P) nic nie zmieniła w makijażu dlatego nie zakupię jej ponownie oraz nie polecam.  Również cena (ok. 60zł)  nie jest zachęcająca za 30ml.
1/10



PODKŁAD
Posiada filtr SPF30 PA++
Występuje w dwóch odcieniach. Ja posiadałam jaśniejszy ;).

Producent:
„A foundation that applies like a second skin while providing expert coverage for skin flaws. Adds a lovely honey glow for a natural-looking smooth complexion.”
(Muszę tutaj zastrzec, że producent oznajmia by przed użyciem podkładu użyc wspomianą wcześniej bazę ;)).


Podkład muszę szczerze przyznać bardzo mi się spodobał. Na początku byłam przerażona „jakie to ŻÓŁTE!” ale fenomenalnie dopasował się do twarzy. Również co zadziwiające jak na podkład nie tworzył smug, nie był ciężki i bardziej przypominał bb cream aniżeli podkłady drogeryjne.
Niestety. Wszystko ma plusy i minusy. Świetnie wyglądał nakładany na bazę. Bez bazy było prawie tragicznie (bo było źle ale nie do końca :P). Uwidaczniał suche skórki, wchodził w pory i wydaje mi się, że się z pewnych miejsc pościerał.




Podsumowanie:
Opinię mam o nim jednak bardzo pozytywną. Jednak nie kupię ponownie bo bym musiała kupić również bazę a sam podkład tani nie jest (ok. 65zł za 30ml). Jednak polecam! :)
 Ocena z bazą – 8/10
Bez bazy – 5/10