Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etude house. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etude house. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 kwietnia 2012

ETUDE HOUSE Baby Skin Base Green


Baza którą podejrzewałam o zapychanie ale używam jej już ponad dwa tygodnie I nie mam żadnych problemów. Występuje w dwóch odcieniach „1# green” który ma niwelować zaczerwienienia i „2# apricot” przeciwko szarej, zmęczonej cerze.
Z tego co się dowiedziałam baza została wycofana :< Wielka szkoda, bo na ebay’u kosztowała ok. 20zł za 30ml.

Producent:
„Baby Skin Base provides a soft and silky moisturizing base for a delicate coverage, creating a natural and radiant complexion and tone.”


Pozytywnie:
+Efekt
Baza ładnie niweluje zaczerwienienia twarzy. Jednak nie jest to korektor i zaczerwień spowodowanych wypryskami dobrze nie przykryje.
Nałożona za dużo powoduje, że wygląda się jak umarlak :P.
+Rozjaśnia twarz
+Wykończenie
Zupełny mat! Świetnie sprawdzi się na cerach tłustych – nałożona na tłusty krem przeciw słonecznych prawie całkowicie niweluje świecenie.
+Stosunek wydajności do ceny
Około 20zł (z przesyłką!) to naprawdę mało za tak wydajny produkt, bo wystarczy połowa „pompki” na całą twarz :).
+Zapach
Nie dziwię się czemu nazywa się „Baby skin” bo pachnie jak puder dla dzieci :D.
+Opakowanie
Urocze jak większość produktów Etude House. Na dodatek bardzo higieniczne a pompka nie jest kłopotliwa.
+Kompatybilna z BB
Używałam na niej różnych bb i nie było żadnych problemu.
+Trwałość
Baza zwiększa trwałość nałożonych na nią bb cream’ów. Kilka razy nosiłam ja samą i spokojnie trzymała cały dzień. Szczerze mówiąc gdyby miała filtr to byłby by to mój ulubiony bb :)
+Nie podkreśla suchych skórek.

Neutralnie:
-/+ Nawilżenie
Baza ma za zadanie również nawilżać. Szczerze mówiąc nie oczekiwałam tego i tego nie dostałam. Ale jednocześnie też nie wysusza.



Podsumowanie:
Świetny produkt! Jeśli macie problem z rumieniem to ta baza jest wybawieniem. Szkoda tylko, że już wycofana ale jeśli zobaczycie ją kiedyś na jakiejś aukcji to nie zawahajcie się kupić :) (jest jeszcze dostępna na stronie http://iheartkoreanbeauty.mybigcommerce.com ale nic nie zamawiałam z tej strony chociaż na internecie nie ma złych opinii ;)).
10/10

środa, 14 marca 2012

Uwaga - podejrzenie zapychacza!

Coś mnie zapchało i szczerze mówiąc jestem zdziwiona, bo pierwszy raz się mi zdarzyło by w ten sposób moja cera odrzuciła jakiś kosmetyk. Ale niestety nie znam jeszcze winowajcy. Podejrzani:

BAVIPHAT GRAPE ANTI WRINKLE ALL IN ONE CREAM
lub
ETUDE HOUSE BABY SKIN - GREEN BASE

Zaczełam używać najpierw baviphata a po 3 dniach etude. Co prawda już następnego dnia po baviphacie wyskoczyło mi coś ale w moim przypadku czasem coś może ;). Kilka dni później zaczął się wysyp.... Na razie odstawiłam oba. Wysyp już został spacyfikowany ale zostały mi dodatkowe przebarwienia :/.
Podejrzewam, że to krem jest "winowajcą" dlatego ponowne podejście do produktów zacznę od bazy - jeśli przez dwa tygodnie historia się nie powtórzy odstawię ją i sprawdzę baviphata ;P
Coś z tych dwóch musiało zawinić ale szczerze nie wiem, które bym wolała "stracić" odstawiając :P